AJB 036818 oraz 20 marca 2014 roku w Ośrodku Szkolenia w ramach nadzoru dydaktycznego Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, zorganizowane zostały warsztaty tematyczne „Samoratownictwo oraz ratownictwo na lodzie”.

Celem warsztatów było przygotowanie kadry dydaktycznej szkół i ośrodków szkolenia PSP do realizacji zajęć dydaktycznych o charakterze doskonalącym z zakresu podstawowego ratownictwa na lodzie.

 

Warsztaty tematyczne otworzył nadbryg. Janusz Skulich, zastępca komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, który na dobry początek poprowadził wykład na temat organizacji ratownictwa specjalistycznego, w tym o znaczeniu działań z zakresu podstawowego w ratownictwie, również wodno-lodowym.

Kolejnym krokiem było merytoryczne przygotowanie uczestników warsztatów do działań ratowniczych na lodzie. O trudnościach działań w różnych warunkach oraz technicznym i organizacyjnym formom ich przezwyciężania opowiadał, posiłkując się ciekawym materiałem zdjęciowym i filmowym, p. Marcin Siwek. Jak działać na akwenach, by być skutecznym, przedstawił także st. kpt. Marcin Wajdyk – dowódca JRG 2 w Olsztynie oraz dowódca specjalistycznej grupy wodno-nurkowej woj. warmińsko-mazurskiego. Na zakończenie st. str. Krzysztof Maczulski, jako doświadczony „medyk”, odkrył przed nami tajniki stanu zwanego „hiopotermią” i przedstawił sposoby jej przeciwdziałania.

Zajęcia praktyczne na samym już początku pozwoliły uczestnikom przekonać się, gdzie tkwi istota ratownictwa na lodzie. Sedno bowiem w tym, by zdawać sobie sprawę, że czas nieubłaganie zabiera ratownikom szansę w walce o ludzkie życie. Prawdopodobnie nie ma lepszego sposobu na utrwalenie tej świadomości, niż odczucie na własnej skórze tego, co staje się z człowiekiem, pod którym łamie się lód (zimno, szok, chwila paniki, potrzeba wydostania się, znowu zimno…). Uczestnicy szkolenia tego doświadczyli i myślę, że miało to wpływ na motywację przy kolejnych ćwiczeniach, w których tym razem strażacy występowali w roli ratowników.  I tu mieli możliwość zmierzenia się z różnymi metodami udzielania pomocy poszkodowanym przy użyciu deski lodowej, trapu pneumatycznego, łodzi płaskodennej czy systemu woda-lód. Każdy mógł wyrobić sobie własną opinię odnośnie skuteczności każdej metody i podzielić się z resztą grupy swą opinią – i tu tkwi sens warsztatów! Współpracowaliśmy, podzieliliśmy się wiedzą, doświadczeniem i wrażeniami. A te pozostaną, myślę, na długo…