W niedzielę, 15 lipca br. w Bukowinie Tatrzańskiej spod hotelu Bukovina Terma Hotel Spa wystartował szósty etap Tour de Pologne. Od samego rana zjeżdżali się tutaj rowerzyści z całej Polski, oczywiście nie zabrakło także akcentu strażackiego.

Na starcie stanęli Komendant Główny PSP - gen. brygadier Wiesław LeśniakiewiczZastępca Komendanta Głównego PSP - nadbryg. Marek Kowalski,  nasze województwo reprezentowali zawodnicy z  KP PSP w Szczytnie w osobach: bryg. Mariusz Gęsicki, asp. Michał Maciąg,  sekc. Paweł Sokołowski, kwatermistrz Rafał Gamza i emeryt PSP Stanisław Bałdyga.

Na starcie stanęło ponad 1200 zawodników,  wyścig ukończyło 1004. Start  nastąpił o 09:30. Trasa była niezwykle ciężka i wymagająca, liczyła 56,6 km. Trzeba było pokonać cztery podjazdy, m.in. katorżniczy podjazd na 3km Gliczarów, który nie wszystkim udało się przejechać rowerem. Mówiono, że nie wstyd pokonać go pieszo. Po wyścigu Komendant Gęsicki dzielił się emocjami: - Dałem radę podjechać, dałem radę!”.

Zjazdy też  nie były łatwe, po serpentynach zjeżdżano z nieprawdopodobną prędkością ok. 80 km/h. Oczywiście, żeby nie było za łatwo, meta kończyła się 5.kilometrowym podjazdem. Niestety, do mety nie dotarł bardzo ambitny Stasiu Bałdyga, któremu przytrafiła się awaria koła. Tężyzną fizyczną i dobrym przygotowaniem kolarskim wykazali się nasi szefowie z Warszawy – gen. brygadier Wiesław  Leśniakiewicz i nadbryg. Marek Kowalski, którzy na metę wjechali razem i zajęli w kategorii powyżej 50 lat miejsca 59 i 60.

Nasi zawodnicy wyścig ukończyli w kolejności:

Rafał Gamza – 248 miejsce w klas. ogólnej – 85 miejsce w kat. wiekowej M-30 - 1:51:16

Mariusz Gęsicki – 722 miejsce w klas. ogólnej – 108 miejsce w kat. wiekowej M-40 2:19:20

Paweł Sokołowski – 756 miejsce w klas. ogólnej – 179 miejsce w kat. wiekowej M-16 2:22:27

Michał Maciąg – 811 miejsce w klas. ogólnej – 233 miejsce w kat. wiekowej M-30 2:30:16

Triumfatorem wyścigu amatorów z czasem 1:26:09 został Radosław Lonka, reprezentujący klub z Gniezna.

Nasi reprezentanci już zapowiadają, że za rok postarają się poprawić swoje czasy i powalczyć z liderem. Choć było bardzo ciężko, to i tak miło wspominają pobyt w Bukowinie Tatrzańskiej, spotkanie z Komendantem W. Leśniakiewiczem i jego Z-cą. Najważniejszą nagrodą po wyścigu była satysfakcja z jego ukończenia i regeneracja w basenach Terma Hotelu Spa.    

/tekst: asp. Michał Maciąg; zdjęcia: bryg. Mariusz Gęsicki/