Drukuj
Pożar w oborze zauważono nad ranem. Niestety zbyt późno, aby można było uratować budynek. W odległości ok 10 m od obory znajdował się budynek mieszkalny - na szczęście nie był zagrożony. W momencie dojazdu pierwszej jednostki straży pożarnej dach runął do środka obory. Właścicielka domu nie wiedziała o pożarze i spała w domu. Ustalono, że w budynku znajdowało się siano i  jałówka. /bryg. Krzysztof Kroszkiewicz /