W dniu 27 stycznia br., tuż przez godziną 15., nowomiejskie PSK przyjęło zgłoszenie o pożarze sadzy w kominie przy ul. Sadowej. Do pożaru wysłane zostały dwa zastępy z JRG PSP oraz oficer operacyjny KP PSP. Na miejscu okazało się, że palą się drewniane elementy konstrukcyjne dachu, podbitka oraz składowane w dużej ilości stare meble i inne materiały palne. Pożar dość szybko udało się ugasić. Strażacy przewietrzyli i oddymili poddasze, a następnie spenetrowali je ponownie i dogasili pozostałe zarzewia ognia. Dokonali też rozbiórki podbitki znajdującej się na całej powierzchni dachu i usunęli na zewnątrz drewniane elementy palne, a także Pwykonali przegląd przewodu kominowego oraz konstrukcji i pokrycia dachu. Nie stwierdzili uszkodzeń komina, jednak drzwiczki wycierowe znajdujące się na poddaszu, nie domykały się całkowicie. Niestety, konstrukcja dachu w wyniku pożaru została w znaczny sposób nadpalona. Przegląd przeprowadzono również w drugiej części budynku należącej do innego właściciela. Tam nie stwierdzono występowania zagrożeń. Prawdopodobnie ogień wybuchł po wypadnięciu iskier przez nieszczelne drzwiczki kominowe na składowanych na strychu materiały palnye. Z tego powodu właściciela budynku ukarano mandatem karnym i zalecono usunięcie z poddasza pozostałości popożarowych i składowanych palnych materiałów. Spaleniu uległy częściowo elementy konstrukcyjne dachu, pokrycie oraz podbitka, instalacja elektryczna poddasza oraz składowane stare meble i inne elementy palne. Akcja trwała 2 godziny. Straty wyniosły około 30 tys. zł. Dzięki szybkiemu zauważeniu pożaru przez sąsiadów i sprawnej akcji ratowniczej udało się uniknąć rozwoju pożaru na drugą część budynku.(foto: archiwum KP PSP, tekst: asp. sztab. Michał Błaszkowski - rzecznik prasowy KP PSP w Nowym Mieście Lubawskim_.)