Właściciel jednego z iławskich mieszkań przy ul. Skłodowskiej nawdychał się za to dymu. Na szczęście okazało się, że do zatrucia nie doszło. Skończyło się na strachu. Śmierć była blisko i gdyby nie sąsiedzi… Pożar powstał 14 stycznia br. Po przybyciu na miejsce zdarzenia i rozpoznaniu sytuacji, strażacy stwierdzili, że z zamkniętego mieszkania na parterze wydobywa się dym. Z informacji sąsiadów wynikało, że w mieszkaniu mogą przebywać ludzie. Po wejściu przez okno kuchenne do mieszkania, okazało się, że na włączonym palniku kuchenki gazowej pali się garnek z jedzeniem. Natychmiast usunięto go na zewnątrz. Przeszukując wszystkie pomieszczenia, strażacy ewakuowali z zadymionego mieszkania zbudzonego ze snu mężczyznę, po czym dokładnie oddymili i przewietrzyli mieszkanie.Jak bardzo trujący i groźny dla życia może być dym, a w szczególności tlenek węgla, który powstaje m.in. podczas takich pożarów, możemy dowiedzieć się z informacji zawartych na stronie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Iławie www.straz.ilawa.pl oraz informacji przekazywanych przez lokalne media powiatu iławskiego.mł. bryg. Tomasz Michalski – rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Iławie (Dowódca JRG Iława)Foto: mł. bryg. Tomasz Michalski