Kilka minut przed godziną 8:00, 12 lipca br. doszło do wypadku na drodze S7 w okolicy miejscowości Sople. Prawdopodobnie w cysternie, która przewoziła 27 ton  ciekłego asfaltu pękła opona. Zestaw ciężarowy przewrócił się i dachował.

Kierowca wydostał się ze zniszczonego ciągnika siodłowego o własnych siłach, był poturbowany. Naczepa uległa poważnemu uszkodzeniu - rozszczelniła się. Ciekły asfalt, który przewozi się w temperaturze 160 oC. zaczął wypływać. Do zdarzenia zadysponowane zostały zastęp ratowniczo-gaśniczy i samochód rozpoznawczo ratowniczy z JRG Morąg. Z ostródzkiej JRG do akcji wyjechały ciężki samochód ratownictwa drogowego i zastęp ratowniczo-gaśniczy. Ponadto zadysponowano okoliczne OSP z  Jarnołtowa, Zalewa i Zajezierza. Sytuacja na miejscu okazała się bardzo poważna, istniało zagrożenie związane z wyciekającym gorącym asfaltem. Strażacy aby zabezpieczyć teren akcji przed pożarem położyli „dywan” piany średniej wokół cysterny. Dowódca akcji ocenił, że potrzebne będzie wprowadzenie sprzętu specjalistycznego. Stanowisko kierowania komendanta wojewódzkiego PSP zadysponowało do zdarzenia Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Technicznego „Żuraw”, którą współtworzą wydzielone siły i środki z  JRG Ostróda i JRG 1 Olsztyn. Do akcji wyjechała także grupa operacyjna komendanta wojewódzkiego PSP. Na miejsce wypadku przybył również Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Ostródzie bryg. Piotr Wlazłowski. Po zgromadzeniu odpowiedniego sprzętu strażacy przystąpili do operacji stawiania cysterny na koła, co dawało możliwość zabezpieczenia wycieku ładunku. W działaniach ratowniczych brał udział między innymi ciężki dźwig. Akcja była bardzo skomplikowana, do ustawienia  zniszczonej cysterny na koła, która z ładunkiem ważyła ponad 30 ton, użyto podciągarek hydraulicznych z samochodów technicznych oraz dźwigu. Działania ratownicze prowadzone były wielopłaszczyznowo trwały ponad 11 godzin. Przez cały czas droga S7 była całkowicie zamknięta. Policja wyznaczyła objazdy przez starą DK 7.  

Opracował kpt. Grzegorz Różański, zdjęcia: st. kpt Marcin Wiśniewski.