Nieszczęśliwie zakończyła się pogoń psa za kotem. Wystraszone zwierzę salwowało się ucieczką na zadaszenie studni, w którym niezabezpieczony był otwór rewizyjny. Kot wpadł do wyschniętej studni.

Zdarzenie miało miejsce 10 marca, kwadrans po godzinie 12:00. Na miejsce zdarzenia zadysponowany został zastęp ratowniczo-gaśniczy z morąskiej JRG oraz zastęp z OSP Miłakowo. Strażacy potwierdzili, że kot znajduje się w studni na głębokości około 7 m. W celu ewakuacji zwierzęcia zbudowane zostało stanowisko do ratownictwa wysokościowego. Przy pomocy trójnogu ratowniczego, w uprzęży opuszczony został strażak do studni. Ratownik zabezpieczony był w aparat powietrzny z uwagi,  na możliwość wystąpienia deficytu tlenowego na dnie studni. Zwierzę całe i zdrowe wydobyto na powierzchnię. Kot w znakomitej formie, z radością powędrował do swojego domu.

Opracował: kpt. Grzegorz Różański, zdjęcia: asp. sztab. Zbigniew Jankowski