Niedziela, 2 lipca, okazała się tragiczna dla parafii rzymsko-katolickiej w miejscowości Florczaki. Tego dnia doszło do pożaru kościoła. Kilkanaście minut po godzinie 10:00 ksiądz proboszcz, który szedł do kościoła by przygotować się do Mszy Świętej, spostrzegł dym wydobywający się z wnętrza świątyni.

Otworzył drzwi wejściowe i potwierdziło się najgorsze, z wnętrza kościoła buchnęły kłęby dymu, wyczuwalna była bardzo wysoka temperatura. Natychmiast zgłosił pożar do stanowiska kierowania komendanta powiatowego Państwowej Straży  Pożarnej w Ostródzie. Dyżurny operacyjny powiatu zadysponował zastępy gaśnicze z okolicznych jednostek ochotniczych straży pożarnych oraz dwa zastępy z morąskiej jednostki ratowniczo-gaśniczej. Pierwsze zastępy gaśnicze z OSP Florczaki pojawiły się na miejscu po 6 minutach. Strażacy przystąpili do gaszenia pożaru, wprowadzili linie wężowe do wnętrza kościoła. Z uwagi na silne zadymienie i wysoką temperaturę jaka panowała pracowali w aparatach powietrznych chroniących drogi oddechowe. Pożar był bardzo trudny do opanowania, znaczna część była tak zwanym pożarem ukrytym. Strażacy by dotrzeć do zarzewi ognia,  lokalizowali je przy pomocy kamery termowizyjnej. Sprawna akcja gaśnicza pozwoliła uratować strop i dach kościoła, niestety poważnym zniszczeniom uległo wnętrze świątyni – ołtarz i zabytkowe organy. W działaniach gaśniczych udział brało 10 zastępów pożarniczych, w tym z powiatu olsztyńskiego i elbląskiego.

tekst: G. Różański, zdjęcia: Z. Jankowski