Zgłoszenie, które w poniedziałkowe południe wpłynęło do dyżurnego iławskiej straży pożarnej, dotyczyło pożaru drewnianej stodoły w Lubawie przy ul. Sadowej. Sytuacja na miejscu nie wyglądała zbyt optymistyczne. Drewniana część budynków ogarnięta była całkowicie szalejącymi płomieniami. Wysoka temperatura, silne powiewy wiatru, a także bezpośrednie połączenia z sąsiednimi obiektami sprawiały, że pożar, który strawił stodołę, przenosił się w szybkim tempie na kolejne budynki. W pewnym momencie stanowił zagrożenie dla stojącego nieopodal budynku mieszkalnego.

Działania strażaków skupiły się w pierwszej kolejności na obronie zagrożonych budynków. W trakcie rozwoju akcji, kiedy na miejsce dojeżdżały kolejne samochody pożarnicze, uruchamiano sukcesywnie stanowiska gaśnicze celem okrążenia pożaru. Możliwość zawalenia się uszkodzonej płonącej konstrukcji budynków stanowiła jednak tak duże zagrożenie dla ratowników, że nie mogąc wejść do środka, nie zawsze byli w stanie dotrzeć do wskazanych ognisk pożaru. Niezwykle pomocne okazały się tu lance gaśnicze, które, umiejętnie wprowadzane przez strażaków w szczeliny pomiędzy murem i dachem oraz w wybijane w tym celu otwory w ścianach, intensywnie chłodziły wnętrze obiektu.

Po opanowaniu pożaru nadszedł czas na dogaszanie pogorzeliska. Ilość strażaków na miejscu pozwoliła na szybkie i sprawne uporządkowanie i dogaszenie dopalających się elementów konstrukcji i wyposażenia. Łącznie w działaniach gaśniczych udział brało 55 strażaków, którzy dotarli na miejsce 12. samochodami gaśniczymi.

W sprawie powstania pożaru trwa dochodzenie, a właściciel szacuje poniesione straty.

Tekst i zdjęcia: Oficer prasowy KP PSP w Iławie kpt. Krzysztof Rutkowski.

Zdęcia nr 1 i 2 – portal internetowy www.e-lubawa.pl.