Około godziny 14:20 dyżurna iławskiej straży odebrała zgłoszenie o palącej sie butli z gazem w zakładach Rolimpex. Podczas prac rozbiórkowych starych instalacji przy jednej z suszarni nasion nagle – jak informował spawacz – zapaliły się przewody doprowadzające gazy do palnika. Po dojeździe zastępów straży i ocenie sytuacji ustalono, że na wózku tuż obok siebie znajdują się dwie butle: pełna acetylenowa oraz częściowo napełniona butla ze sprężonym tlenem.

 

Wydobywający się z butli acetylen spalał się strumieniowo, jednak wiejący wiatr powodował zawirowania powietrza i omiatanie płomieniami płaszcza butli. Działania rozpoczęto od natychmiastowej ewakuacji pracowników zakładu. Następnie wyznaczono granice strefy niebezpiecznej oraz rozpoczęto intensywne schładzanie butli. W pierwszej fazie działania te prowadzone były za pomocą rozproszonych strumieni wody, podawanych przez strażaków ukrytych za betonowymi osłonami. W późniejszej fazie stanowiska te zastąpione zostały dwiema bezobsługowymi kurtynami wodnymi ustawionymi pod kątem prostym. Przez cały czas schładzania butli sytuacja kontrolowana była za pomocą pirometru oraz kamery termowizyjnej wskazującej temperaturę zbiornika.

Tak kontrolowane i zabezpieczone wypalanie się gazu zakończyło się po ponad czterech godzinach działań. Po wygaśnięciu płomienia, minutę przed 19:00 jeszcze przez godzinę prowadzono schładzanie. Następnie przerwano podawanie wody i sprawdzono stopień nagrzania butli. Po stwierdzeniu, że na powierzchni stalowego płaszcza butli znajdują się miejsca, które dość szybko zaczęły wysychać, podjęto decyzję o dalszym schładzaniu butli. Po kolejnych dwóch godzinach schładzania dokonano ponownego sprawdzenia. Tym razem nie zaobserwowano już podobnych zjawisk, w związku, z czym butla została delikatnie zdjęta z wózka spawalniczego i umieszczona w przenośnym zbiorniku, gdzie nadal była schładzana w kąpieli wodnej.

Na miejscu zdarzenia całą noc jeden zastęp straży pożarnej nadzorował proces schładzania i kontrolował stan butli.

Tekst i zdjęcia: oficer prasowy KP PSP w Iławie kpt. Krzysztof Rutkowski