17 wrzesnia, klika minut po godzinie 10:00, dyżurny powiatu przyjął zgłoszenie o widocznym samochodzie na szlaku wodnym w Małdytach.

Na miejsce zdarzenia zadysponowany został zastęp z łodzią i wóz dowodzenia z jednostki ratowniczo-gaśniczej w Morągu oraz zastęp ratownictwa wodnego, w skład którego wchodzili płetwonurkowie ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego „Ostróda”. Na miejscu strażacy zastali wystające nad powierzchnią wody koła samochodu. Natychmiast do wody zeszło dwóch ratowników w podstawowym sprzęcie do ratownictwa wodnego. Zaczęli penetrować okolice pojazdu, po chwili pod wodę  zszedł płetwonurek, który zaczął przeszukiwać samochód. Widoczność pod wodą była praktycznie zerowa, co utrudniało poszukiwania ewentualnych poszkodowanych. Strażacy nie natrafili na obecność jakichkolwiek osób w pojeździe i wokół niego. Dowódca akcji zarządził przeszukanie brzegów w okolicy pojazdu. Strażacy wykorzystując ponton z silnikiem spalinowym przeszukiwali zarośla oraz okoliczne nabrzeże. Równolegle płetwonurkowie po raz kolejny rozpoczęli przeszukiwanie dna metodą wahadłową. Poszukiwania nie przyniosły żadnych rezultatów. Jednocześnie policja ustalała właściciela pojazdu dzięki odczytanym przez płetwonurków numerom rejestracyjnym pojazdu. Dowódca akcji uznał, że konieczne jest wyciagnięcie samochodu na brzeg, co potwierdzi brak osób i usunie zagrożenie zanieczyszczenia wody płynami eksploatacyjnymi samochodu. Do działań zadysponowano ciężki samochód ratownictwa drogowego oraz zaporę przeciwolejową z JRG Ostróda. Pojazd podjęto z wody przy pomocy żurawia przewoźnego, następnie strażacy usunęli z powierzchni wody mały wyciek substancji ropopochodnej. Do zakończenia akcji przez straż pożarną kierujący pojazdem nie został odnaleziony. Miejsce pobytu kierowcy ustala policja.

tekst: G. Różański, zdjęcia: Z. Jankowski