Około północy 18 maja wpłynęła informacja o pożarze dużego budynku w Kruszewni. Zgłaszającym był użytkownik kurnika, który informował, że w budynku wybuchł gwałtownie rozprzestrzeniający się pożar.

Kurnik był zasiedlony 27100 sztukami jednodniowych brojlerów kurzych. Natychmiast zadysponowano dwa zastępy gaśnicze z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 2 z Morąga oraz zastęp z wojskowej straży pożarnej. Strażacy zastali potężne zadymienia na dachu budynku oraz wydobywające się płomienie z wentylatorów. Dowódca akcji spostrzegł ustawione przy budynku maszyny rolnicze, które stały pod połączonym z kurnikiem zadaszeniem. Pożar był bardzo gwałtowny, w budynku panowała bardzo wysoka temperatura, częściowo zaczynał zawalać się dach do środka kurnika. Dowódca początkowo skupił akcję gaśniczą na obronie maszyn rolniczych. Przybywające kolejne zastępy gaśnicze skierowane zostały do podania z linii wężowych wody bezpośrednio do kurnika. Trudności w początkowej fazie akcji stanowiło również zbyt małe ciśnienie w sieci hydrantowej, zorganizowano zatem dowożenie wody z sieci miejskiej oraz zadysponowano ciężką cysternę z 18000 litrów wody z JRG Ostróda. W akcji gaśniczej udział brało 13 zastępów straży pożarnej, 51 strażaków. Działania gaśnicze były zróżnicowane wodę podawano z linii wężowych jak również z podnośnika hydraulicznego. Strażacy pracowali pod ciągłym zagrożeniem zawalenia się konstrukcji dachu. Straty właściciel oszacował na 340 tys. zł. Strażakom udało się uratować maszyny rolnicze o wartości 200 tys. zł. Akcja gaśnicza trwała prawie 6 godzin.

tekst: G. Różański, zdjęcia: G. Różański