17 maja około 18:40 dyżurny stanowiska kierowania KP PSP w Nidzicy odebrał niezwykły telefon z prośbą o pomoc w uwolnieniu konia uwięzionego w studni w Wietrzychowie.

Po dojeździe na miejsce ratowników JRG PSP w Nidzicy okazało się, że sprawcą zdarzenia jest klacz, która wpadła do podziemnego zbiornika ściekowego. Zwierzę znalazło drogę do zbiornika przez jeden z dwóch wystających wąskich włazów, przez który wsunęło się najprawdopodobniej tyłem. Klacz próbowała samodzielnie wydostać się z pułapki, jednak próby te skazane były na niepowodzenie ze względu na ograniczoną możliwość ruchu oraz betonowe płyty blokujące jej grzbiet. Dodatkowo zbiornik wypełniony był częściowo wodą i  szlamem. Powodowało to szybkie zmęczenie zwierzęcia, które grzęzło nie mogąc swobodnie się poruszać.

Przez trzy godziny strażacy przy współpracy z właścicielem, sąsiadami i  weterynarzem podejmowali różne próby ratowania. Rozważano m.in. wydobycie przy użyciu pasów przez istniejący otwór włazu. Okazało się to jednak trudne do wykonania ze względu na brak dojścia. Ostatecznie postanowiono o rozebraniu części betonowych płyt przykrywających zbiornik i wyburzono jedną ze ścian. W  trakcie wypompowano również zalegającą wodę. Wreszcie, po wykonaniu wykopu, zmęczone zwierzę wspierane siłami ratowników oraz osób wspomagających opuściło zbiornik przez utworzone w ten sposób wyjście. Po uwolnieniu klacz opłukano ze szlamu i odprowadzono do stajni.

Działania ratownicze przez cały czas prowadzono pod czujnym okiem weterynarza, który kontrolował stan i bezpieczeństwo zwierzęcia. W chwili obecnej jego życiu prawdopodobnie nic już nie zagraża.

O zdarzeniu nidziccy strażacy mówią z satysfakcją, ponieważ niewykluczone, że oprócz klaczy udało się również uratować życie źrebięcia, które podczas akcji znajdowało się w jej brzuchu.

W akcji uczestniczyło 7 ratowników JRG KP PSP w Nidzicy (2 pojazdy).

Tekst:asp.sztab.A.Osowski, zdj.: asp.sztab. I.Kraszewski/ st.str.Robert Bryl