Zerwane dachy, zablokowane drzewami drogi, a pomiędzy nimi uwięzieni w autach ludzie...

Ełccy strażacy podjęli prawie 30 interwencji w ciągu zaledwie dwóch godzin po przejściu popołudniowej nawałnicy 29 lipca. Wiatr uszkodził dachy w pięciu budynkach mieszkalnych i w jednym gospodarczym. Uszkodzenia te na szczęście nie były znaczące. Tylko w jednym przypadku strażacy zabezpieczali dach plandeką. Pozostałe interwencje dotyczyły usuwania drzew z dróg na terenie gmin: Ełk, Prostki, Kalinowo. Tragiczne chwile przeżyli podróżujący trasą Ełk-Regielnica, gdzie upadające drzewa więziły auta pomiędzy sobą. Dopiero po udrożnieniu drogi przez strażaków kierowcy mogli kontynuować jazdę. W pułapce znaleźli się również plażowicze wypoczywający na plaży w Szeligach koło Ełku. W momencie ucieczki z plaży burza zaskoczyła ich na drodze biegnącej przez las. Tylko dzięki szczęściu nie doszło do poważnej tragedii. Jeden z kierowców, dzięki krzykom ludzi, odjechał z miejsca, gdzie za chwilę upadło drzewo uszkadzając jedynie tył jego auta. Na parkingu przy jednym z hoteli wiatr powalił drzewo na autobus, na szczęście w środku nie było pasażerów. W okolicy miejscowości Mrozy Wielkie w gminie Ełk, wiatr połamał drzewa w lesie na powierzchni około 2 hektarów.

/opracował: mł. kpt. Jarosław Pieszko/