W dniu 1 lipca 2012 roku przez powiat gołdapski przeszły silne burze. Wyładowaniom atmosferycznym towarzyszył silny, porywisty wiatr oraz intensywne opady deszczu. W tym dniu od godziny 10:00  gołdapscy strażacy wyjeżdżali do zdarzeń spowodowanych wiatrołomami aż 21 razy. Choć burza trwała tylko 20 min, to strażacy mieli pełne ręce roboty do późnych godziny wieczornych.

Do bardzo groźnych zdarzeń doszło w Gołdapi oraz Kiekskiejmach gm. Dubeninki.

W Gołdapi około godziny 10:15 na jeziorze Gołdap, w wyniku silnego podmuchu wiatru przewrócił się jacht żaglowy z jedną osobą na pokładzie. Do zdarzenia udały się dwa zastępy strażaków wyposażonych w łódź motorową. Funkcjonariusze podjęli poszkodowanego, który utrzymywał się na wodzie trzymając się jachtu. Żeglującemu  mężczyźnie poza strachem i niewielkim wychłodzeniem nic się na szczęście nie stało. Będący na miejscu zastęp z łodzią dostał dyspozycję aby przepłynąć jezioro wzdłuż linii brzegowej. W odległości około 500 metrów od poprzedniego zdarzenia strażacy natknęli się na wędkarza w łodzi wiosłowej, którego wiatr zepchnął w trzciny. Strażacy odholowali wędkarza do brzegu.

W miejscowości Kiekskiejmy, gm. Dubeninki około godziny 12:30 wiatr zerwał całkowicie dach w jednym z budynków mieszkalnych. W domu na szczęście nie było mieszkańców. Tu również obyło się bez ofiar.  Właściciele domu wraz ze strażakami ochotnikami z Żytkiejm zabezpieczyli, przy pomocy plandek i folii, budynek przed dalszymi opadami atmosferycznymi.

/tekst: kpt. Kamil Pawlukanis, archiwum JRG Gołdap/