7 marca 2012 r. w godzinach popołudniowych otrzymaliśmy informację, że na jeziorze Roś w okolicach Ośrodka Wypoczynkowego Polfa, zatonął samochód osobowy, którym przemieszczało się dwóch wędkarzy.

Mężczyźni zdążyli opuścć auto przed jego zatonięciem. Strażac zabezpieczyli miejsce działań, przy użyciu pił spalinowych wycięli duże tafle lodu w celu przeszukania dna jeziora. Jak się okazało, samochód  znajdował się w odległości około 80 m od brzegu, 5 metrów pod lodem. Po prawie czterech godzinach - ze względu na sposób ułożenia pojazdu (leżał na dachu), późną porę i brak sprzętu specjalistycznego - odstąpiono od dalszych działań. Następnego dnia (8 marca) z pomocą specjalistycznej grupy strażaków-płetwonurków z Giżycka i Olecka, a także ratowników WOPR wznowiono czynności mające na celu wydobycie samochodu z dna jeziora. Działania strażaków polegały na sprawieniu sprzętu do nurkowania, a następnie na inspekcji obiektu (oględziny ułożenia pojazdu, sprawdzenie głębokości, ocena charakteru i ewentualnego uskoku dna), zamocowaniu zbiorników wypornościowych i lin odciągowych do pojazdu. Dalsze czynności polegały na podniesieniu pojazdu z dna i odpowiednim ustawieniu samochodu w celu wydobycia go na lód oraz na wycinaniu lodu w kierunku brzegu i przemieszczaniu pojazdu, aż do osiągnięcia głębokości pozwalającej na wprowadzenie pojazdu na podstawione drewniane deski oparte o dno i pokrywę lodową. Pojazd, przy użyciu ręcznej wyciągarki, około godziny 21.00 został wydobyty na lód i odholowany na brzeg jeziora, a następnie przekazany właścicielowi.

Do akcji ratowniczej zadysponowano strażaków z powiatu piskiego, ratowników z WOPR, a także strażaków-nurków z okolicznych miejscowości (Giżycka i Olecka). Trwała ona ponad dziesięć godzin, udział brało dziewięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej - 22 ratowników.

  /tekst:  mł. kpt. Józef Baranowski, zdjęcia: archiwum KP PSP w Piszu/