Nagłe ocieplenie oraz intensywne opady deszczu w ostatnich dniach spowodowały gwałtowne roztopy. Strumyki, rzeczki, którymi do tej pory leniwie spływała woda zmieniły się w rzeki i rwące potoki. Woda nie mogąc pomieścić się w korytach tworzyła rozlewiska wokół nich. W ciągu zaledwie dwóch ciepłych dni piękny zimowy krajobraz zmienił się w wielkie moczary. Zalane piwnice, zapchane przepusty wodne, podmyte ulice i drogi to opis sytuacji na terenie powiatu kętrzyńskiego.

Żywioł, który po raz kolejny pokazał jak niewiele można zrobić w walce z siłami natury spowodował nie tylko zalanie pól uprawnych, ale również zagroził budynkom mieszkalnym i zabudowaniom gospodarskim.

Tylko w ciągu dwóch dni, tj. 23 i 24 luty br. (do godz. 14. 00) strażacy z terenu powiatu kętrzyńskiego interweniowali 11 razy.  Działania prowadzili zarówno strażacy z kętrzyńskiej komendy, jak i strażacy ochotnicy. Nasze działania polegały głównie na zabezpieczeniu domów i piwnic poprzez wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, budynków oraz posesji przy użyciu specjalnych pomp, m. in. w Robawach (zalane piwnice i posesje, niedrożne przepusty drogowe), w Korszach (zalane piwnice i posesje domowe), w Błogoszewie (zalana piwnica), w Kruszewcu (zalana piwnica), w Łankiejmach (zalana piwnica), w Suchawie (zalana piwnica), w Gudnikach (zalana piwnica), w Korszach (zalana kotłownia), w Marszewie (zalana posesja i dom jednorodzinny).

Ponadto strażacy ochotnicy z Reszla usuwali połamane konary i gałęzie drzew oraz uszkodzone elementy konstrukcyjne budynków, np. blacha poszycia na dachu w Gimnazjum w Reszlu.

Łącznie w działaniach ratowniczych związanych z usuwaniem skutków intensywnych opadów i roztopów oraz silnych wiatrów brało udział 58 strażaków, zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu kętrzyńskiego.

Autor zdjęć: asp. Mariusz Czajkowski

Przekazał: mł. bryg. Szymon Sapieha