W dwa dni strażacy naszego powiatu byli wzywani do trzech pożarów palących się samochodów.

31 stycznia br. palił się samochód osobowy pod Srokowem  Strażacy-ochotnicy ze Srokowa zastali stojący na drodze samochód osobowy, którego cały przód objęty był ogniem. Ochotnicy podali prąd piany ciężkiej i ugasili pożar. Odłączyli akumulator i zakręcili zawór instalacji gazowej. Właściciel odholował auto na własną posesję. Spaliły się: komora silnika, osprzęt silnika (przewody instalacji elektrycznej, gumowe przewody układu chłodzenia), pokrywa silnika. Ogień uszkodził również  lakier  na dachu oraz błotnikach pojazdu.

1 lutego kolejny samochód, tym razem dostawczy, zapalił się  w Kętrzynie na ul. Traugutta. W tym przypadku krównież paliła się komora silnika. Strażacy otworzyli maskę i podali rozproszony prąd wody. Pożar został ugaszony, ale  akumulator, lampa i plastikowe oprzyrządowanie silnika spaliły się.

Również 1 lutego strażacy-ochotnicy z Korsz zostali wezwani do pożaru samochodu osobowego na osiedlowym parkingu. Gdy dojeżdżali pod wskazany adres, pojazd niemal w całości objęty był pożarem. Całe szczęście nie było innych aut w pobliżu. Działania ochotników polegały na podaniu prądu piany w natarciu na palący się pojazd.

Całe szczęście, we wszystkich tych przypadkach obyło się bez obrażeń pasażerów i kierujących. Straty materialne w są jednak znaczne.

Najbardziej prawdopodobną przyczyną każdego z tych pożarów było zwarcie instalacji elektrycznej.

Dlatego też apelujemy do właścicieli samochodów o sprawdzenie sprawności działania elementów i instalacji elektrycznych w pojazdach. Czasami najprostsze zaizolowanie przewodów elektrycznych wykonane samodzielnie może nas uchronić przed stratami finansowymi. Można też skorzystać z fachowej pomocy w tym zakresie w zakładach naprawczych i serwisach samochodowych. Tym bardziej, że warunki atmosferyczne są bardzo trudne, a instalacje elektryczne w samochodach znacznie obciążone w związku z działającymi urządzeniami ogrzewania, webasto, nawiewu, itp.

Pamiętajmy też o wyposażeniu naszych pojazdów w sprawne gaśnice, przy pomocy których możemy ugasić pożar w samym zarodku.


/Zdjęcia udostępnił: Rafał Wilkiewicz OSP Korsze, tekst: mł. bryg. Szymon Sapieha/.