31.01.2012 r. o godzinie 19:36 otrzymaliśmy informację, że na jeziorze Śniardwy w okolicach miejscowości Niedźwiedzi Róg, prawdopodobnie zaginęło dwóch wędkarzy.

Pozostawiony na brzegu jeziora samochód potwierdzał przypuszczenia. Po otrzymaniu informacji strażacy (13 osób)  wraz z policjantami (6 osób)  i strażą graniczną (2 osoby) wyposażeni w kamery termowizyjne, wspomagani przez śmigłowiec wyposażony w reflektor, rozpoczęli poszukiwania  zaginionych. Działania nasze polegały na przeszukiwaniu linii brzegowej jeziora w okolicach miejscowości Niedźwiedzi Róg, Głodowo, czyli miejsc, w których mogli przebywać wędkarze. Strażacy zaopatrzeni w ubrania ratownicze przemierzyli obszar jeziora o powierzchni około 35 hektarów. Poszukiwania prowadzone przez pożarników, trwające ponad siedem godzin, po przeprowadzonej konsultacji z innymi służbami oraz załogą śmigłowca, ze względu na brak konkretnych danych o osobach poszukiwanych, niską temperaturę (ponad 20 stopni poniżej zera), a także porę nocną zostały wstrzymane. W trakcie trwających poszukiwań śmigłowiec musiał uzupełnić stan paliwa w Olsztynie. W godzinach porannych strażacy ponownie wznowili poszukiwania.

Do akcji ratowniczej zadysponowano strażaków z powiatu piskiego, straż rybacką oraz policję, a także strażaków z okolicznych miejscowości (Giżycka WOPR i Mikołajek MSR).

Niestety, jak się okazało, w godzinach przedpołudniowych, na jeziorze w odległości około 2 km od brzegu, zostały odnalezione wmarznięte w lód zwłoki dwóch osób. Nasze dalsze czynności będące wsparciem dla prokuratora, polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wycięciu zwłok z lodu przy użyciu piły motorowej, a następnie wydobyciu  na lód i dostarczeniu na brzeg w miejscowości Głogowo. 

W akcji ratowniczej, trwającej ponad  dobę, udział brało sześć zastępów Państwowej Straży Pożarnej z trzech pobliskich powiatów oraz 3 zastępy z OSP w sile 30 strażaków, policja oraz inne służby ratownicze.

APELUJĘ  o wzmożoną czujność i rozwagę przy wchodzeniu na lód, a tym bardziej wjeżdżaniu jakimikolwiek pojazdami, co niestety ma czasami miejsce na jeziorach naszego powiatu. Szczególnie niebezpieczne są miejsca w pobliżu ujścia rzek i kanałów, ujęć wody, mostów, pomostów i przy brzegach, gdzie występuje roślinność (trzciny, krzaki), ponieważ zwykle w tych miejscach lód jest cieńszy, bardziej kruchy i mniej stabilny. Należy również unikać miejsc zacienionych, gdzie przez pokrywę lodową widać płynącą wodę, a także miejsc, w których występuje, tzw. lód napowietrzony.

 

Co należy robić, aby uniknąć czyhającego na lodzie zagrożenia?

PZRYTOCZĘ TU KILKA PRAKTYCZNYCH PORAD DLA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ POWSTRZYMAĆ SIĘ PRZED WEJŚCIEM NA LÓD, KTÓRE MOŻE W JAKIMŚ STOPNIU USTRZEGĄ ICH PRZED ZAGROŻENIEM, JAKIE NIESIE ZE SOBĄ PRZEBYWANIE NA LODZIE:

 

1.      Pierwsze i najważniejsze, jak pokazują lata ubiegłe, na zamarzniętych akwenach nie ma w 100% bezpiecznego lodu i o tym zawsze pamiętajmy.

2.      Wchodząc na lód na zamarzniętych naturalnych akwenach podejmujemy zawsze to ryzyko, że możemy z niego nie wrócić, ponieważ tak naprawdę jest to czasami igranie ze śmiercią.

3.      Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na lód, jeśli w pobliżu nikogo nie ma, a lód jest niestabilny i kruchy.

4.      Jeżeli musimy przejść po lodowej tafli, poruszając się nie trzymajmy z powodu zimna rąk w kieszeniach, ponieważ  w razie wpadnięcia do wody wydostanie się na powierzchnię będzie utrudnione lub wręcz niemożliwe.

5.      Jeśli poruszając się po lodzie usłyszymy jego trzeszczenie, nie powinniśmy  się zatrzymywać, ale natychmiast zawrócić w kierunku brzegu, z którego wyruszyliśmy.

6.      W przypadku pęknięcia tafli lodowej pamiętajmy o zachowaniu spokoju i przyjęciu pozycji leżącej, zwiększającej powierzchnię nacisku na lód.

7.      W przypadku załamania się pod nami lodu jak najszybciej w sytuacji zagrożenia wzywajmy pomocy.

8.      Jeżeli nie możemy się oprzeć pokusie  poławiania ryb spod lodu, to wchodząc na lód zadbajmy o minimum naszego bezpieczeństwa, a przede wszystkim:

®  asekurujmy się towarzystwem kolegi, 

®  zaopatrzmy się w odpowiedni kombinezon wypornościowy,

®  miejmy ze sobą kamizelkę asekuracyjną,

®  zabierzmy pazury asekuracyjne, które ułatwią nam wydobycie się po załamaniu się lodu,

®  3-4 m linki do ratowania siebie bądź innych,

®  dobrze jest mieć ze sobą telefon komórkowy,

®  a ponadto, jeżeli to możliwe, w trakcie połowów ustalmy lokalizację naszego położenia i poinformujmy osoby bliskie o miejscu naszego poławiania.

CHCIAŁBYM TEŻ, ABY KAŻDY MIAŁ ŚWIADOMOŚĆ, ŻE w przypadku załamania się lodu prowadzenie akcji ratowniczej jest bardzo trudne, a czas działa na niekorzyść osoby poszkodowanej. Zbyt późne powiadomienie jednostki ratowniczej, zbyt  długi czas dojazdu (brak dróg dojazdowych) i inne warunki terenowe uniemożliwiają przeprowadzenie skutecznej i szybkiej akcji ratowniczej. Dlatego też osoby, które ulegają takim zdarzeniom często ponoszą śmierć w wyniku utonięcia lub wychłodzenia organizmu.

ZAPEWNIAM, ŻE  STRAŻACY starają się jak najlepiej przygotować do prowadzenia działań ratowniczych w okresie zimowym. Każdego roku sprawdzamy sprzęt i przeprowadzamy praktyczne ćwiczenia organizacji akcji ratowania zagrożonego życia na lodzie i spod lodu. Pamiętajmy jednak, że wszelkie nasze starania umożliwią skuteczne przeprowadzenie akcji ratowniczej wyłącznie wtedy, kiedy będziemy mieli odpowiedni zapas czasu.

 

Jeśli załamie się pod nami lub pod kimś lód należy:

1.      W przypadku załamania lodu starajmy się zachować spokój i próbujmy wzywać pomocy. Najlepiej położyć się płasko na wodzie, rozłożyć szeroko ręce i starać się wpełznąć na lód. Starajmy się poruszać w kierunku brzegu, leżąc cały czas na lodzie.

2.      Kiedy zauważymy osobę tonącą, nie biegnijmy w jej kierunku, ponieważ pod nami również może załamać się lód. Nie wolno też podchodzić do przerębla w postawie wyprostowanej, ponieważ zwiększamy w ten sposób punktowy nacisk na lód, który może załamać się pod ratującym. Najlepiej próbować podczołgać się do tonącego.

3.      Jeśli w zasięgu ręki mamy długi szalik lub grubą gałąź, spróbujmy podczołgać się na odległość rzutu i starajmy się podać poszkodowanemu drugi koniec.

4.      Jeśli sami nie mamy możliwości udzielić poszkodowanemu pomocy, natychmiast poinformujmy o wypadku najbliższą jednostkę policji lub straży pożarnej.

5.      Po wyciągnięciu osoby poszkodowanej z wody, należy okryć ją czymś ciepłym (płaszczem, kurtką) i jak najszybciej przetransportować do zamkniętego, ciepłego pomieszczenia, aby zapobiec dalszej utracie ciepła. Pamiętajmy, że nie wolno poszkodowanego polewać ciepłą wodą, ponieważ może to spowodować u niej szok termiczny.

6.      W miarę możliwości należy podać poszkodowanemu słodkie i ciepłe (nie gorące) płyny do picia. Osobę poszkodowaną powinien także obejrzeć lekarz.

 

PIERWSZA POMOC PRZY ODMROŻENIACH

Odmrożenia najczęściej dotyczą odsłoniętych lub słabo zabezpieczonych części ciała. Dotyczy to uszu, nosa, policzków oraz palców rąk i nóg. Pamiętaj, przed wyjściem na mróz posmaruj odsłonięte części ciała kremem ochronnym.

W przypadku, gdy dojdzie do odmrożenia należy:

®    Delikatnie masować (nie śniegiem) odmrożone miejsca, ogrzewając je stopniowo.

®    Odmrożoną część ciała można ogrzać w ciepłej (nie gorącej) kąpieli.

®    Przemoczone ubrania należy zdjąć, a ciało wytrzeć do sucha i okryć.

®    Podać kilka szklanek mocnej i ciepłej herbaty lub innych płynów.


/tekst: mł. kpt. Józef Baranowski, zdjęcia: archiwum KP PSP w Piszu/