W piątek, 5 sierpnia na drodze krajowej nr 7 doszło do dwóch niebezpiecznie wyglądających wypadków. Najpierw, około godz. 9.00  w okolicach Nidzicy przypomniało o o sobie skrzyżowanie z ul. Działdowską. Tam zderzyły się samochody osobowe daewoo tico  i ford puma, którymi podróżowały łącznie cztery osoby. Na szczęście podróżujący nie odnieśli większych obrażeń. Do kolejnego wypadku doszło około 17.00 w okolicach stacji paliw w Rączkach.

W konfrontacji z ciężarowym mercedesem actrosem poważnie uszkodzona została osobowa honda. Jej kierowca, który uskarżał się na ból w klatce piersiowej, po zaopatrzeniu przez zespoły pogotowia ratunkowego został zabrany na obserwację do nidzickiego szpitala. Kierowca tira nie odniósł żadnych obrażeń. Na szczęście nikt nie zginął. Wypadki spowodowały tylko chwilowe utrudnienia w ruchu drogowym.  Po wykonaniu czynności przez policjantów, strażacy, którzy zabezpieczali miejsca, usunęli pozostałości powypadkowe i  zebrali rozlane płyny pojazdów. 

 
Zdarzenia te przypomniały nidzickim strażakom, którzy w  ostatnim okresie naczęściej wyjeżdżali do usuwania gniazd szerszeni, o  zagrożeniach na drodze krajowej nr 7. Miejmy nadzieję, że będą one również przestrogą dla podróżujących, wybierających się na Mazury na weekendową wycieczkę.
 
/tekst: asp.sztab.A.Osowski, zdj. arch. KP PSP w Nidzicy/