30 minutowa ulewa połączona z gwałtownym wiatrem i intensywnymi wyładowaniami atmosferycznymi skutkowała 24 interwencjami na terenie miasta i powiatu ełckiego.

Pierwsze zgłoszenie, które dotyczyło połamanych drzew na drodze nr 65 Ełk-Białystok w okolicach miejscowości Zdunki otrzymaliśmy około godziny 17:40, następne zaczeły nadchodzić lawinowo. Dotyczyły one zalanych budynków (14 interwencji) i powalonych drzew i konarów na różnego rodzaju szlakach komunikacyjnych (10 interwencji). Szkody wyrządzone przed deszcz i wiatr nie zostały jeszcze oszacowane, ale napewno przekroczą wiele tysięcy złotych.

Ze wszystkich zdarzeń wyróżniają się zniszczenia w okolicach placu Jana Pawła II i Rzeki Ełk przy ujściu do jeziora. Uszkodzonych bądź zniszczonych w tym miejscu zostało 88 drzew w różnym wieku. Działania strażaków skupiły się w tym przypadku na udrożnieniu koryta rzeki. Drzewa spadły w taki sposób, że znacznie ograniczyły przepływ wody. Do wody wpadły stare wierzby o średnicy pnia przy ziemi 70-90 cm, średnia głębokość rzeki w tym miejscu to 1,0m-1,5m. Istniało realne zagrożenie spiętrzaniem wody i tworzeniem się niebezpiecznych rozlewisk, a synoptycy ostrzegali o możliwości wystąpienia nocnych, równie intensytnych opadów deszczu. W działaniach na terenie miasta Ełk strażaków zawodowych wspierały jednostki OSP włączone do KSRG, jak również służby komunalne miasta, instytucje prywatne, ratownicy WOPR, Związek Strzelecki "Strzelec OSW" J.S. 1007 Ełk, policja, straż miejska.

Ostatnie zgłoszenia otrzymaliśmy 12 lipca rano. Dotyczyły powalonych drzew na zaparkowany samochód ciężarowy w miejscowości Ruska Wieś, pochylonych niebezpieczenie drzew nad kaplicą w miejscowości Kalinowo i wody w piwnicy na terenie Ełku. W żadnym z tych zdarzeń osób poszkodowanych nie było.

Widoczny na zdjęciu namiot pomiędzy powalonym drzewem był nie zamieszkały od kilku dni. Nie odnotowano pożarów od wyładowań atmosferycznych.

/tekst i zdjęcia: mł. kpt. Jarosław Pieszko/.