Kilka minut po godz. 10.00 , 6 marca wybuchł pożar w budynku mieszkalnym. W  chwili dojazdyu pierwszych jednostek, pożarem objęte było całe poddasze budynku, a ogień wydostawał się na zewnątrz.

Działania ratownicze były prowadzone jednocześnie od wewnątrz i od zewnątrz, dzięki czemu pożar został szybko opanowany i ugaszony. Sporym utrudnieniem w prowadzeniu akcji gaśniczej były drzewa i  linie energetyczne w pobliżu budynku, uniemożliwiające odpowiednie ustawnie podnośnika. Pobliskie hydranty były uszkodzone i wodę trzeba było czerpać z Kanału Łuczańskiego oddalonego o ok. 150 m, wyznaczono tam dwa stanowiska wodne z motopompami pływającymi.

/bryg. Krzysztof Kroszkiewicz/