W ostatnich dniach mijającego tygodnia piscy strażacy wielokrotnie udzielali pomocy mieszkańcom przy wypompowywaniu wody z zalanych piwnic.

Ponad 30 razy  starali się pomóc, osuszając piwnice z występujących wód gruntowych, które stanowiły zagrożenie dla znajdujących się w budynkach pieców centralnego ogrzewania i płodów rolnych. Przyczyną tego stanu rzeczy był topniejący śnieg.

W akcjach trwających od 30 minut do ponad 2 godzin udział brały zastępy z JRG PSP oraz strażacy z jednostek OSP z całego powiatu. Najwięcej wyjazdów odnotowaliśmy w gminie Biała Piska.

Działania strażaków przy tego typu zdarzeniach polegają na rozpoznaniu sytuacji, zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, a następnie przy użyciu pomp pożarniczych usunięciu wody z zalanych piwnic i niżej położonych pomieszczeń.

Przestrzegam i apeluję o to, by bezzasadnie nie wzywać do usuwania wody z piwnic, w których nie stanowi ona bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia. Pamiętajmy, że jak radzą fachowcy firm budowlanych - wypompowywanie wody z piwnic, do których dostaje się woda gruntowa, czasami działa odwrotnie do oczekiwanych efektów. Wypompowując wodę czy z wykonanej w piwnicy studzienki (depresji), czy z posadzki, kierujemy wszystkie cieki wodne z okolicy pod nasz budynek. Wylewana woda i tak podąży tam, gdzie ma odbiór. Efektem takiego działania jest drastyczne przyspieszenie przepływu wody pod budynkiem i w okolicy, a ponadto następuje pogorszenie stabilności gruntu, co może doprowadzić do katastrofy budowlanej. Powodem tego jest płynna konsystencja gruntu na skutek dużej ilości wody i wymywania z wypompowywaną wodą cząsteczek gruntu.

 

/tekst: mł. kpt. Józef Baranowski, zdjęcia archiwum:  KP PSP w Piszu/