Drukuj

Prawdopodobnie zaprószenie ognia przez lokatorkę było przyczyną groźnego pożaru, który wybuchł 28 listopada, w godzinach wieczornych, w wielorodzinnym bloku w Nowym Mieście Lub. Już w momencie zgłaszania pożaru, płomienie ognia wydostawały się na zewnątrz i sięgały okien wyższej kondygnacji.

Strażacy po dotarciu na miejsce błyskawicznie wprowadzili prądy wody do palącego się mieszkania przez klatkę schodową oraz okno. Wewnątrz mieszkania pozostała jedna osoba, którą ewakuowali Poszkodowana miała oparzenia II stopnia kończyn dolnych i górnych. Gęsty dym i wysoka temperatura mocno utrudniałay ewakuację mieszkańców całej klatki schodowej. Ogółem strażacy ewakuowali 11 osób. Dodatkowo na balkonie mieszkania po drugiej stronie bloku znajdowała się kolejna osoba, którą również ewakuowali. Doznała  ona powierzchownego zaczerwieniania skóry kończyn górnych. Do chwili przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego dwóm poszkodowanym kobietom strażacy udzielali kwalifikowanej pomocy medycznej.

Po ugaszeniu pożaru i przewietrzeniu pomieszczeń przeprowadzono pomiar stężenia tlenku węgla w pomieszczeniach bloku. Odczyty nie wykazały jego obecności. Mieszkańcy pozostałych mieszkań mogli wrócić do domów. Całkowitemu zniszczeniu uległo wyposażenie mieszkania, stolarka okienna i drzwiowa, okopcona została klatka schodowa i zniszczona częściowo elewacja budynku. Straty oszacowano na 100 tys. zł. W działaniach brały udział dwa zastępy z JRG PSP oraz dwa z OSP w Marzęcicach.

 

/oprac.: asp. sztab. Michał Błaszkowski -  rzecznik prasowy KP PSP w Nowym Mieście Lub./