Zgłaszający zdarzenie poinformował, że obserwował niewielki samolot, którego lot wskazywał, że może mieć kłopoty i grozi mu upadek. Samolot zniknął z pola widzenia nad lasem, miejsca upadku nie można było jednoznacznie określić.

 Samolot awaryjnie wyłądował w śródpolnych zadrzewieniach, na podmokłym, bagnistym terenie, na wysokości ok 1.5 metra. Awionetka typu „Sky Ranger” jednym końcem skrzydła opierała się na ziemi, drugim na gałęziach drzew. Samolotem  podróżowała jedna osoba, która opuściła go samodzielnie.

/bryg.Krzysztof Kroszkiewicz/