1 marca w sali Starostwa Powiatowego w Mrągowie odbyła się uroczystość podziękowania sierżantowi Pawłowi Wincławskiemu, żołnierzowi 11 Mazurskiego Pułku Artylerii w Węgorzewie, który w dniu 19 lutego przejeżdżając drogą Kętrzyn - Mrągowo zauważył pożar dachu na budynku mieszkalnym w Mrągowie na ulicy Wolności. Żołnierz ten wykonał telefon na numer alarmowy straży pożarnej 998 i poinformował o pożarze. Po uzyskaniu informacji od dyspozytora, że jest pierwszą osoba zgłaszająca pożar zawrócił i udał się do budynku w którym szalał pożar. Obudził mieszkańców budynku i ewakuował ich przed przybyciem straży. Dzięki trafnie podjętym decyzją i przeprowadzeniu ewakuacji przed przyjazdem zastępów straży pożarnej nikt nie zginął w pożarze. W momencie przybycia na miejsce zdarzenia zastępów straży pożarnej paliła się połowa dachu na budynku. W chwili wejścia strażaków z prądem wody do budynku płonęła cała klatka schodowa i poddasze, nad głowami szalały płomienie. Strażacy podali 3 prądy wody w tym jeden do wnętrza budynku po klatce schodowej, po jednym z podnośnika i drabiny przystawnej.

Oprócz podziękowań Burmistrz Miasta Otoli Siemieniec, Starosty Mrągowskiego Antoniego Karasia, Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego PSP w Olsztynie bryg. Michała Kamienieckiego swoją wdzięczność wyrazili także mieszkańcy budynku, którym postawa Pana Pawła uratowała życie. Pani Dorota i Pan Józef z nieukrywanym wzruszeniem dziękowali za odwagę i determinację w udzieleniu pomocy. Podziękowali również strażakom z KP PSP Mrągowo i okolicznych jednostek OSP za sprawną i skuteczną akcję ratowniczo – gaśniczą.

Sierżant Paweł Wincławski oraz wszyscy zaangażowani w akcję ratowniczą strażacy KP PSP Mrągowo oraz Prezesi Ochotniczych Straży Pożarnych z Użranek, Grabowa, Wierzbowa i Szestna biorący udział w działaniach zostali uhonorowani listami gratulacyjnymi i pamiątkami przez Burmistrz Mrągowa. Przykład ten świadczy o potrzebie informowania o zdarzeniach, by w sytuacjach zagrożenia życia i mienia nie być obojętnym. Jeden telefon może uratować komuś życie, od naszej reakcji może zależeć czyjeś zdrowie i życie. W tym przypadku był to jedyny telefon o pożarze, który wpłynął na numer alarmowy straży pożarnej.

fot. mł. kpt. Grzegorz Dziobak, Anna Kłak ( KP PSP Mrągowo)