We wtorek, 12 sierpnia na posesji stacji demontażu pojazdów Edward Jasiak oraz na  jeziorku miejskim w Bartoszycach odbyły się wspólne ćwiczenia bartoszyckich strażaków oraz ratowników medycznych z bartoszyckiego szpitala.

Pierwszym epizodem ćwiczeń był wypadek komunikacyjny z udziałem samochodu osobowego i rowerzysty, podczas którego zadaniem ratowników było wydostanie na zewnątrz auta uwięzionych w nim osób oraz udzielenie pomocy wszystkim poszkodowanym.

Kilka minut po zakończeniu działań i powrocie do jednostki do stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie o osobie tonącej w jeziorku miejskim przy ul. Kętrzyńskiej. Na miejsce zdarzenia zadysponowano samochód  ratowniczo-gaśniczy oraz samochód specjalistycznej grupy wodno-nurkowej wraz z łodzią. Na miejscu zdarzenia uzyskano informację, że oprócz tonącego na środku jeziorka mężczyzny, pod wodą znajduje się również druga osoba, której mężczyzna próbował pomóc. Działania strażaków w pierwszej kolejności polegały na wydostaniu osoby tonącej na brzeg. W trakcie podejmowania osoby tonącej do zejścia pod wodę przygotowywał się nurek, którego łodzią przetransportowano w pobliże miejsca gdzie ostatni raz widziano drugą osobę. Po kilkudziesięciu sekundach poszukiwań, asekurowany linką nurek zlokalizował drugą osobę i wydostał ją na powierzchnię. Po przetransportowaniu na brzeg przekazano ją ratownikom medycznym, których zadaniem było przywrócenie podstawowych czynności życiowych. Ostatnim etapem ćwiczeń było udzielenie pomocy nurkowi, który po wyjściu na brzeg uskarżał się na ból w klatce piersiowej spowodowany najprawdopodobniej urazem ciśnieniowym płuc po zbyt szybkim wynurzeniu się na powierzchnię. 

Celem zorganizowanych ćwiczeń było sprawdzenie umiejętności oraz wyszkolenia strażaków i ratowników medycznych podczas zdarzeń do których bardzo często dochodzi w okresie wakacyjnym, jak również doskonalenie współpracy pomiędzy służbami ratowniczymi. Organizatorem ćwiczeń była Komenda Powiatowa PSP w Bartoszycach oraz Szpital Powiatowy im. Jana Pawła II w Bartoszycach.

Zarówno strażacy jak i ratownicy medyczni nie byli wcześniej informowani o planowanych ćwiczeniach.

/kpt. Piotr Kowalski/